-20 stopni na dworze sprawiło że i w tym roku na Warszawskich ulicach stoją koksowniki. I wszystko byłoby pięknie, i wszystko byłoby cacy, gdyby nie jeden malutki szkopuł. Mianowicie tak oto wyglądają koksowniki które znajdują się wokół Centralnego.


A tako oto te, które znajdują się na ulicach. O ile przy tamtych można się ogrzać zmarźnięte ręce, o tyle przy tych, odgrodzonych ogromnymi barierkami, można co najwyżej tak jak na powyższym zdjęciu... kiełbaskę sobie usmażyć.
Name:

Komentarze:

12.02.2012, 23:18
wczorajidzis
Nie wiem czemu jeszcze nigdy nie skorzystałem z koksownika. Czas się przemóc, bo palce marzną...

03.02.2012, 22:56
kraqs
U nas też już grzeją od kilku dni. Ale takie coś to tylko w stolicy mogą wymyślić;)

Pozdrawiam z mroźnego Krakowa;)